mik01aj.blog » WWW4

Things should be made as simple as possible -- but no simpler.

A. Einstein

Szukajka




Archives

WWW4 Warsaw, 2008-09-02 23:53:27

Wróciłem przed-przedwczoraj, pisać niezbyt miałem ochotę, bo najpierw musiałem odespać te dwie doby, a później wpadł do mnie Paweł i stawialiśmy serwer. Ale relację z wyprawy do Wandzina też trzeba napisać.

Tak więc, około godziny 11 czasu lokalnego pojawiłem się z Piotrkiem na Dworcu Centralnym. Bez problemów zajęliśmy miejsca siedzące i dojechaliśmy do Lublina, aż w końcu z pewnymi zawirowaniami pomiędzy dworcami pkp i pks w Lublinie udało nam się dotrzeć na miejsce.

Wandzin nie jest dużą wioską. Jest tam szkoła, w której mieszkaliśmy, w tym samym budynku znajduje się też sklep, do tego dookoła jest rozsypanych kilka domostw tubylczych.

blog/2008-08-www4/dekret/dscn8252.jpg

Program udało się zrealizować bez większych zakłóceń. Co prawda obiady były nam przywożone nieco później niż w planie, ale i na to KC WWW znalazł sposób (po szczegóły odsyłam na karteczkę z dekretem po prawej). (Ot, taki mały kroczek do zdobycia władzy nad światem ;p)

Większość wykładów była ciekawa. Do ciekawych zaliczają się przede wszystkim wykłady Zyxa, Swaczy, Pawła Marczewskiego i Piotrka Migdała. Wykład o inwersji Michała Marcinkowskiego, Strefa D Agnieszki i Busy Beaver Marka Kłocewiaka też były bardzo interesujące. Jeśli chodzi o mój wkład, to przygotowałem jeden dłuższy wykład o programowaniu funkcyjnym w Ocamlu i krótszy, zatytułowany "Matematyka w muzyce". Według mnie ten pierwszy był zupełnie nieudany, bo wiele rzay się gubiłem i dość chaotycznie mi to wyszło, ale chyba ludziom się podobało, więc moze jednak nie było aż tak źle. Drugi poszedł lepiej, chociaż też nie całkiem zgodnie z przewidywaniami - miałem mówić 15 minut, a było z pół godziny. Po mnie Łukasz opowiadał o głośnikach, a później zrobiliśmy jeszcze prezentację o rozchodzeniu sie fal (z apletami z falstad.com), która skończyła się koło pierwszej czasu.

Na warsztatach nawiązałem wiele nowych znajomości. Jeśli chodzi o towarzystwo, naprawdę nie było na co narzekać. Po wykładach można było sobie pograć w ktulu, seta, puerto rico, quake, ping pong albo butelkę :D Z dodatkowych atrakcji był też turniej brydżowy i obserwacje meteorów.

Na kuchnię też nie można było narzekać. Mieliśmy załatwiony catering, a ostatniego dnia, gdy ludzie zaczęli narzekać na kanapki z paprykarzem, nasi kucharze przygotowali nam Tradycyjną Warsztatową Pastę. Mi się udało zjeść 3 (słownie: trzy) łyżeczki, tym samym dowodząc tezy, że suma składników jadalnych jest jadalna :)

A teraz zdjęciucha (większość jest moich, ale jest kilka zgarniętych od innych):

dscn0128.jpg dscn8221.jpg dscn8231.jpg dscn8255.jpg dscn8256.jpg dscn8265.jpg dscn8268.jpg dscn8276.jpg dscn8277.jpg dscn8280.jpg dscn8286.jpg dscn8298.jpg dscn8330.jpg dscn8341.jpg dscn8375.jpg dscn8389.jpg dscn8391.jpg dscn8397.jpg dscn9776.jpg img_0653.jpg img_2370.jpg ludnosc_2.jpg

Zdjęcia może nie są rewelacyjne, ale coś tam na nich widać.

Linki: wiki warsztatów, forum, relacja u zyxa.

PS. Sprawozdanie z wyprawy w Bieszczady jeszcze będzie, bez obaw :P

Komentarze:

kopiko2008-09-04 00:41:41

Najdziewniejsze jest to że mieliście boisko i nie graliście w piłke... ja chyba nigdy tego nie zrozumiem. A oprócz tego to bardzo fajne te www

purelotte2008-09-04 16:42:31

mik01aj, wszyscy fani czekają na Bieszczady :P

Memf2008-09-30 17:06:05

Mikołaj ze wszystkich jako jedyny miał Jornadę ;)

mik01aj2008-09-30 21:58:08

A wcale nie, Paweł też wziął swoją ;>

ded2008-10-01 18:20:58

geeeeeeeeki ;p

Dodaj swój komentarz Nick
E-mail
WWW

© Copyright by mik01aj 2oo6-2oo7.